czwartek, 20 sierpnia 2015

Tak mi dopomóż Bóg

Z pewnej perspektywy można już spojrzeć na inauguracyjne wystąpienie Andrzeja Dudy. Jako, że z prezydentem mam wspólne wydaje mi się podejście do wiary, zanalizowałam jego przemowę właśnie w tym kontekście i starałam się poszukać tych punktów w jego mowie, które świadczą o tym, że po drodze nam z myśleniem o polityce jako dążeniu do dobra wspólnego, poszanowania wzajemnych praw i obowiązków.



„Dziękuję” – to pierwsze słowa nowego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy. To bardzo wymowne, że nowy prezydent potrafił od tego właśnie słowa rozpocząć swoją kadencję. Wyrazy wdzięczności dla Polaków połączone były z wiarą prezydenta w to, że Polskę da się zmienić na lepsze, jeśli budowana będzie w zgodzie wszystkich wierzących i niewierzących oraz poszanowaniu wzajemnych praw.  

Po ceremonii zaprzysiężenia, na którym Prezydent ślubował: "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem" Andrzej Duda dodał: „tak mi dopomóż Bóg”, co nie jest tylko pustym frazesem, ponieważ prezydent wspominał wielokrotnie, że będzie rządził w zgodzie ze swoim chrześcijańskim sumieniem aby łączyć a nie dzielić Polskę.

Jak mówił podczas swojej inauguracji 6 sierpnia br: „Chciałem dzisiaj, proszę państwa, bardzo mocno powiedzieć: jednym z podstawowych oczekiwań jest to, byśmy zaczęli odbudowywać wspólnotę”. Z wielką klasą prezydent podziękował ustępującej głowie państwa za obecność na sali. Prezydent obiecał, że dotrzyma swoich obietnic składanych w czasie kampanii wyborczej, której szefową była Beata Szydło.  Godnym zauważenia jest fakt, że prezydent nazwał swój urząd: „służbą Ojczyźnie w przestrzeni krajowej i międzynarodowej”, tym samym zaznaczył, że będzie bronić interesów Polaków i powróci do korzeni tradycji, która polityków nie stawia ponad przeciętnych ludzi. Mówił do zgromadzonych posłów: „Powinniśmy być razem i powinniśmy razem służyć ludziom. To jest wielkie zadanie na najbliższe lata. Przede wszystkim dla mnie, dla prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”. 

Andrzej Duda odniósł się do najbardziej palących problemów, takich jak emigracja: „Dziś miliony naszych rodaków są rozsiane po całym świecie. Oni potrzebują większego kontaktu z Polską. Oni potrzebują aktywności ze strony rządzących. W związku z tym podjąłem decyzję, że w ramach Kancelarii Prezydenta powstanie biuro do spraw Polonii i Polaków za granicą, po to aby te zadania aktywnie podjąć”. Ponadto prezydent wspomniał o potrzebie budowania nowych miejsc pracy i wspomagania tych, którzy nie mogą sobie poradzić w życiu z powodu chorób i skrajnej nędzy.  Troska o dobro wspólnoty była zresztą widoczna już przed zaprzysiężeniem, kiedy Andrzej Duda odwiedzał tysiące Polaków, rozmawiał z nimi, słuchał i po prostu, był blisko nich.

Nie jest tajemnicą, że nowy prezydent jest gorliwym katolikiem. W swoim przemówieniu, powołał się na swój moralny autorytet – Jana Pawła II: „nasz wielki rodak Jan Paweł II mówił: <wymagajcie od siebie nawet wtedy, kiedy inni od was nie wymagają>.  Ja powiem tak: proszę państwa, dzisiaj wymagają. Słyszałem to przez ostatnie pół roku na każdym kroku. Wymagają od nas, wymagają od polityków.” Andrzej Duda, jako patriota nie mógł pominąć polskiej historii i tradycji: „ mamy wielką historię i nie mamy się czego wstydzić, wręcz przeciwnie, powinniśmy być z niej dumni.”

Następnie prezydent wraz ze swoją małżonką, córką i rodzicami, którzy przez całą kampanię wspierali go, udał się na Mszę Świętą w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Możemy być pewni, że prezydent nie będzie wspierał środowisk niszczących Kościół Katolicki czy uderzających w tradycję. Sam został wychowany w katolickiej rodzinie, która nigdy nie odwracała się od Boga. „Pan Bóg wyznaczył nową misję Andrzejowi. Chciałabym, żeby był głową całego narodu, żeby po prostu zjednoczył wszystkich. Żeby była ta nasza polityka święta, czyli bez ubliżania sobie, bez upokarzania się wzajemnie”- powiedziała matka Andrzeja Dudy, Janina Milewska-Duda. Ojciec nowego prezydenta, profesor Jan Duda dodał, że "to początek bardzo trudnej drogi. Bez oparcia w wierze Andrzej nie byłby w stanie tego udźwignąć". Warto wspomnieć, że nowy prezydent cały swój program działania opiera na myśli chrześcijańskiej. W czasie kampanii do prezydenta przyległo stwierdzenie „katolik intensywny” czyli taki, który nie wstydzi się Jezusa, ale szanuje inne wyznania.

Być może wybór na prezydenta rozstrzygnął się nieprzypadkowo w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, a zaprzysiężenie w święto Przemienienia Pańskiego? Być może, jest to znak, że jak mówił Jan Paweł II nowy Duch wstąpi na tę ziemię, a Polska przemieni się w jeszcze piękniejszą i silniejszą, prowadzoną przez mądrych ludzi. Czas pokaże. 

sobota, 27 czerwca 2015

Tunezja - jedź i nie wracaj

Całkowitą kompromitacją okazała się akcja "Tunezja - jadę tam". Wielce europejscy i poprawni politycznie celebryci, swoją akcją mimo ostrzeżeń MSZ narazili wielu łatwo ulegających sugestii turystów na śmierć w zamachu terrorystycznym. Zamach, który miał miejsce wczoraj, dał się przecież przewidzieć. Biali, którzy na siłę pchają się do państw ogarniętych konfliktami, może nareszcie powinni zdać sobie sprawę z tego, że to iż wojny nie ma u nich w kraju, nie znaczy że gdzie indziej nie wygląda ona jak z najgorszych koszmarów ? Oczywiście, może akurat 5 tysięcy osób będzie miało szczęści i nic im się nie stanie. jednak ten procent, którego ręka konfliktu zbrojnego dotknie, odczuje to boleśnie.









W ciągu minionego tygodnia, byliśmy świadkami niesłychanych przejawów 'tolerancji', która mija się  z wszelkimi granicami. Akceptacja homoseksualnych małżeństw  w USA odbiła się szerokim echem, na tyle, że co dziesiąty z moich znajomych na FB przemalował swoje profilowe na tęczowe barwy.
Nie na tym jednak poprzestaje rząd Obamy i współczesny mainstream Stanów Zjednoczonych. Pojawił się pomysł, by zbanować flagę Konfederacji, ponieważ jakich chłopaczek, który zastrzelił 6 czarnoskórych udostępniał zdjęcie z flagą... Jak mówił Max Kolonko - udostępniał też zdjęcie z okularami przeciwsłonecznymi czy ich też zabronią?

Flaga Konfederacji ma wydźwięk zgoła inny niż próbują to udowadniać nowocześni politycy amerykańscy. Nie jest ona wyrazem rasizmu i walki z czarnymi, fakt iż była flaga Południa w czasie wojny secesyjnej, mówi jedyne o tym, iż jest symbolem rozlanej krwi i zabitych w tamtym czasie.

Współczesny świat stara się walczyć z wszelkimi symbolami, dotychczas neutralnymi, bądź ogólnie respektowanymi, na siłę wpychając te, które promują mniejszości.

Oto polski sejm przyjmuje ustawę o in vitro, odtąd każdy podatnik, bez względu na to czy zgadza się z etycznym wymiarem tego zabiegu czy nie, będzie na niego łożył. W tym samym czasie, dzieci w domach dziecka cierpią i liczą na to, że ktoś weźmie je pod opiekę. Ludzie jednak na siłę starają się zmieniać porządek rzeczy i walczyć z naturą. Tak jak w przypadku małżeństw tej samej płci, w której chcą udowadniać, że dwaj mężczyźni to to samo, co matka i ojciec, tak tutaj - próbują przypiąć in vitro łatkę leczenia niepłodności. Nie jest to leczeniem, ale wszczepianiem na siłę komórek jednego ciała w inne. Nie ma nic wspólnego z wciąż niedocenianą naprotechnologią, która faktycznie niepłodność leczy.

Mam więc łożyć na to, by ktoś mógł sobie produkować dziecko, wybierając mu geny, jednocześnie mrożąc bądź zabijając zarodki, którym szans na życie już nie dano. W tym samym kraju, gdzie pieją wciąż na temat tego iż państwo za dużo pomaga bezrobotnym i nieporadnym życiowo, a pieniędzy na lecenie raka u dziecka odmawia z sarkazmem sam minister zdrowia - bo po co pakować miliony w umierające dziecko -  skoro naprodukujemy nowe? W tym samym kraju, gdzie matce odebrano trójkę dzieci i je rozdzielono (nawet na Sybir wysyłając nie rozdzielano rodzeństw !!) bo królik i chomik w domu śmierdziały, a dziewczynka chodziła smutna. Do jasnej .... Powtórzę, za posłem Wojciechowskim - "a w domu dziecka ją rozweselą". 

Kolejny raz opłakiwać chce się świat konsumpcjonizmu, macdonaldyzacji, gdzie już życie ludzkie znaczenie ma mniejsze niż durny smartfon. 


Jakaś maligna i szał wariata ogarnęła Europę Zachodnią i Amerykę Północną i nie odstępuje od kilkudziesięciu lat. Szał na uszczęśliwianie na siłę mniejszości i ich panowanie. Nie można już być normalnym, bo to przeciw wolności nienormalnych. Patrząc na to wszystko, zastanawiam się gdzie ten koniec świata. Może on już nadchodzi, a może moje newsy i wiadomości za bardzo zdominowały kraje, rzekomo cywilizowane, że już zapominamy, że świat składa się z innych kultur, jeszcze tak bardzo tym wariactwem nie ogarniętych. Składa się też z niebezpiecznych, takich które nasz "cywilizowany" Zachód stara się ciągle ugłaskiwać i pokazywać w świetle tolerancyjnego zrozumienia. Moim zdaniem, w zamachach terrorystycznych nie ma tolerancji. A do Tunezji niech sobie jeżdżą ci, którzy nie mają zamiaru wracać....

niedziela, 24 maja 2015

Noc pozostawiam wampirom - coś dla duszy

Coś dla ducha na niedzielę i ostudzenie emocji wyborczych. Nagranie z mojego wieczorku poetyckiego, który odbył się 8 maja br w Starej Prochowni SCEK  w Warszawie.

Tytuł: "Lidia Zdzitowiecka - Noc pozostawiam wampirom"


Wykonanie: Grupa Amatorów Malkontentów
Reżyseria : Łukasz Krawczyński
Śpiew: Agnieszka Kłębek
Fortepian : Patrycjusz Kisła
Autorka tekstów : Lidia Zdzitowiecka
Występują: Katarzyna Bojkowska, Seweryn Chojnacki, Magdalena Kaczor, Aleksandra Krowicka Paulina Lendzion Agnieszka Łuszcz , Łukasz Krawczyński
nagranie i montaż Daniel Kociołek


Zapraszam !




sobota, 23 maja 2015

Maria Konopnicka - faszystka i średniowiecze? O dwóch Mariach K.

Dziś mija 173. rocznica urodzin jednej z największych polskich pisarek  patriotek - Marii Konopnickiej. Autorki "Roty" - pieśni o dumie narodu, która wlewała nadzieję w serca milionów Polaków od 1908 roku. Dziś uderzyła mnie jej postawa - podobna do zachowania pewnej Marii z Polski AD 2015.



Maria Konopnicka żyła w okresie zaborów. Sprzeciwiała się w swojej publicystyce germanizacji w szkołach w zaborze pruskim, gdzie mieszkała.  "Rota" jest jednak czymś więcej niż kulminacją tej walki. Jest ona wyrazem miłości do Ojczyzny. Jest powiewem nadziei na dobre zmiany, który przebijał się przez ogólne zmęczenie i bezsilną rozpacz mieszkańców zaborów. Patrząc na te dwie  strofy pieśni: 




"Do krwi ostatniej kropli z żył

Bronić będziemy ducha,

Aż się rozpadnie w proch i w pył

Krzyżacka zawierucha.


Nie damy miana Polski zgnieść,

nie pójdziem żywo w trumnę.

W Ojczyzny imię, na Jej cześć,

podnosim czoła dumne."



Zastanawiam się, jak współczesne media i propaganda mainstreamu oceniłyby Konopnicką dziś? Otóż, jest ona piewczynią oddawania życia za kraj, coś czego tvn i GW nie rozumie i nie popiera przecież. Czy nazwano by ją faszystką, ciemnogrodem i promotorką powrotu do średniowiecza? Zapewne.  Nie od dziś istnieją przeciwnicy kochania swojej Ojczyzny. Mało tego, nie od dziś istnieją ci, dla których literatura, nauka, poszerzanie wiedzy i robienie czegoś ponad przeciętność, ponad siedzenie przed TV , jest stratą czasu i ciemniactwem. Taki był mąż Konopnickiej, który zabraniał jej pisać, publikować i kazał siedzieć w domu. W przeciwieństwie - do obśmiewanego przez niektórych liberalnych i nowoczesnych "edukatorów" - Sienkiewicza czy Orzeszkowej, którzy ją do tego namawiali.  

Współczesny mainstream, przypomina mi właśnie takiego pana Konopnickiego, mówiącego - siedź w domu (vide Ewa K.), nic nie rób ponad, Polska ma się świetnie - na przekór prawdzie. Wmawiającego nam, że cofamy Polskę do średniowiecza, bo żądamy godnego życia, z kulturą pozbawioną wulgarności i płytkiej szatki "szokowania" jaką nakłada się na kulturę, udającej niestety, piękną szatę cesarza. Czy może, zadano by we współczesnej Polsce, Konopnickiej 20 godzin prac społecznych, za chęć obrony wartości ? Przypomnę, że nawet za czasów zaborów Konopnickiej nie ukarano, za manifestowanie sprzeciwu wobec germanizacji dzieci. A wczoraj nasz polski sąd, w WOLNEJ Polsce, rozwiniętej, nowoczesnej, karze 18letnią Marię Kołakowską za to, że ośmieliła się zakłócić spokój ludzi, którzy z tych wartości kpią <sic>. Żyjemy w Polsce pseudo tolerancji, która działa tylko w jedną stronę. Nakazuje się nam tolerować każde ścierwo, każdy rynsztok, a nas - nie toleruje się.

Dwie Marie K. Czasy tak różne, a problemy tak podobne. Jak widać ponad 100 lat od agitacji patriotycznej Konopnickiej - Polska nie cofnęła się do średniowiecza, wręcz przeciwnie. Zdążyła w tym czasie się odrodzić i to nie raz. Nie dajmy się więc pochłonąć bezmózgiej propagandzie, że za następnych 100 lat, przez manifestacje naszej tradycji, kultury, języka i miłości do Polski - będziemy siedzieli w jaskiniach. Historia pokazuje, że w rzeczywistości, bywa odwrotnie.
  

piątek, 22 maja 2015

Libańskie Ordonki - czyli dlaczego Libanki śpiewają po polsku

W tym roku przypada 65 rocznica śmierci Hanki Ordonówny, jednej z największych polskich gwiazd w historii. Z tej okazji chciałabym zaprezentować niecodzienną płytę, na której promocję natknęłam się w 2011 roku, kiedy to dziewczyny z Libanu koncertowały w Polsce. Gdy po raz pierwszy stykamy się z tytułem płyty „Libańskie Ordonki”, mamy wrażenie, że czegoś nie zrozumieliśmy. Co ma wspólnego Ordonka, czyt. Hanka Ordonówna, z Libanem? Więcej, co ma wspólnego Liban z Polską? 


Ordonki 


Libańskie Ordonki to piękne, zdolne dziewczęta z Libanu, które przebywający tam na misji salezjanin – ks. Kazimierz Gajowy namówił do nagrania płyty po polsku. Najpierw jednak Maya Chedid i Maya Outayek, wraz z młodymi Libańczykami skupionymi wokół ks. Gajowego, poznali losy polskich uchodźców w ich kraju. Poprzez stworzenie płyty chcieli przypomnieć historyczne więzi między naszymi krajami. Dziewczęta przyjadą odwiedzić naszych studentów na ich letni obóz Okazuje się, że wystarczy zagłębić się w historię naszych narodów, aby odkryć związek pomiędzy polską artystką a egzotycznym krajem Bliskiego Wschodu. Można tylko żałować, że nie uczą tego na historii. 

wtorek, 19 maja 2015

Zestawienie internetowych sond wyborczych ! wybory 2015

Z zasady nigdy nie wierzę w sondaże, jednak z ciekawości przejrzałam dziś internety. Dane co prawda dotyczą tylko skomputeryzowanych, ale pamiętajmy że każdy sondaż jest prowadzony w jakiejś konkretnej grupie ludzi, którzy się mu poddali. Sondy wyszukałam tak jak leciały, wpisując hasło "na kogo zagłosujesz w ii turze" do wyszukiwarki google. Wszystkie dane na dzień 19.05.2015 ok .godz. 01:10.

(kliknij na wybrane zdjęcie by powiększyć)



Newseek Polska

niedziela, 17 maja 2015

Co z tą wojną ?

Odkąd Rosja wtargnęła bezpardonowo do naszego sąsiada - Ukrainy, dywagacje na temat tego, czy jesteśmy u progu kolejnej wojny światowej, nie schodzą z naszych ust. Dało się je trochę zapomnieć przez kampanię prezydencką, jednak złowrogie myśli, ciągle gdzieś z nami są.

Ostatnio tygodnik WSieci podrzucił swoim czytelnikom artykuł z kontrowersyjnego Tygodnika ABC, który głosi w swoim nagłówku:

piątek, 15 maja 2015

Komorowski idzie po przegraną - celowo

Gafy Komorowskiego to nie przypadek. W ciągu minionego tygodnia byliśmy świadkami zaciętej walki o krzesełko prezydenckie, czyli fotel na którym dotąd (tylko) siedział Bronisław Komorowski. Urzędujący prezydent wpadł w rodzaj paniki, którego nikt się nie spodziewał. Wpadka za wpadką, Bronek – jak jowialnie mówią o nim nawet przeciętni mieszkańcy dotychczas POwskiego Pomorza, daje ciała tak ostro, że zaczęło mnie to zastanawiać.

czwartek, 23 kwietnia 2015

Życie jest nowelą -satyra dla intelygentnych

Dokładnie 7 lat temu napisałam pewną satyrę z okazji przesilenia serialowego.
Przeczytałam ją dziś ponownie i ze zdziwieniem stwierdzam, że nadal da się ją zrozumieć i pewne rzeczy ponownie zyskały na aktualności. Przypadkowa p. Ogórek, która pojawiła się tam 7 lat temu jako symbol ekozielonych, ma dziś nowe znaczenie. Stare lecz ciągle jare znaczenie ma za to większość spraw związanych z mediami i polityką. Brakuje w nim zupełnie prezydenta BK, ale on sam sobie dostarcza materiału na satyrę (vide Inowrocławka obwodnica-Miś) ;p


wszyscy się ubawili więc zapraszam do poczytania, mam nadzieję że uśmiech zagości na Waszych twarzach:


Życie jest nowelą


odcinek #387456

U Foresterów muzyka gra
Barbara z Lucjanem o dzieci dba
Dziadek na czołgu dorabiał niedawno
Pyrkało więc praca ta nie szła na marno
W barwy szczęścia opływa dostatkiem
Z Londyńczykami przepłynął się statkiem
miłości na nim nie brakowało
A i cudzo…ziemców było niemało.
Wygrał partyjkę z Putinem raz, drugi
I Bulionerzy popadli w długi
We frankach szwajcarskich były kredyty
Dziadek -milioner! Portfel nabity,
ma chłop pieniążki, raz wyznał śmiało:
„Panie, sam Lubicz obadał me ciało,
w prywatnej klinice, od noszy daleko,
nie kiepscy lekarze bo pili mleko”
szpital chodź nie na Zielonej jest Górze
równie jest sławny i będzie stał dłużej
skórzanych interesów tam się nie robi
jak w ostrym dyżurze po cichu chodzi
nie mówi nikt pokaż na co cię stać
na nową nerkę, zastawkę, bajpas …